STOŁECZEK
Pan Anastazy jest malutki.
A jednak lubi skakać. Przez krótką chwilę czuje się wyższy. Dziś rano postanawia tę chwilę przedłużyć. Kupi stołeczek. I kiedy będzie miał ochotę wejdzie na ten stołeczek. Ma się rozumieć że nawet najkrótsze stanie na stołeczku jest o niebo lepsze niż skakanie, nawet na dwóch nogach. Lepsze i bardziej miarodajne. Dłuższe.
W podróży do sklepu, chociaż to tylko pięćset metrów, pan Anastazy przemyśliwa wszystkie aspekty nowego zakupu. Znajduje tylko jedno „ale”, wyrażone w pytaniu. A te brzmi: jeśli już stanie na stołeczku – ile nóg mu policzą? Tylko jego dwie? czy jednak dodadzą cztery stołeczkowe?
A jeśli dodadzą – będzie miał przecież nadliczbowe dwie pary nóg. Człowiek jednak nigdy nie będzie miał sześciu nóg! Zwłaszcza tak malutki jak pan Anastazy. To sprzeczne z teorią ewolucji!
Przekracza próg sklepu, w momencie, gdy poczuł się jeszcze bardziej niepełnosprawny. Chce zawrócić, ale nagle czuje odpływ sił. Upada.
Taki jest malutki, że pewien przechodzień, nie wiedząc o tym, wykopał Anastazego w kierunku siódmego nieba. Niestety, w tamtym rejonie Wszechświata, ciągły tłum, taki tłum, że niestety nie potrafię Państwu wskazać jego sylwetki. Ponoć w tym dniu założył t-shirt z napisem „Spoko! Mam czas!”. Pod napisem widnieje bramkarz leżący na murawie. Bramkarz śpi, nie zdając sobie sprawy z tego co za chwilę się wydarzy.

Bardzo wzruszające
OdpowiedzUsuń